„Tato, dlaczego czarny kot przynosi pecha?”

24 paź 2009 by

Ojciec i syn, wakacje, wolnośćPamiętam dobrze – to był wrześniowy, późny wieczór. Cały dom pogrążył się już w wieczornej ciszy, nawet pies zwinął się kłębek i zasnął. Wieczorny całusek, „dobranoc Skarbie” i… wtedy delikatnym, dziewczęcym głosikiem zadała właśnie to pytanie:

„Tato powiedz mi – dlaczego czarny kot przynosi pecha?”

Konsternacja. W zasadzie powinienem odłożyć odpowiedź na jutro, jednak z drugiej strony – to przecież ważne pytanie. Wiedziałem, że odpowiedź na to pytanie zajmie mi dobre kilkanaście minut. Podjąłem decyzję i opowiedziałem jej:

- Wielu jest ludzi na świecie. Bardzo różnych ludzi. Każdy z nich prowadzi swoje własne życie z własnymi sukcesami i tymi gorszymi chwilami. Każdy, absolutnie każdy ma chwile szczęścia i chwile zwątpienia. Każdy ma czas, gdy płacze ze smutku i płacze z radości. Czy zgodzisz się ze mną?

- Oczywiście!

- Zatem możemy przyjąć, że nie ma ludzi, którzy mają przez całe życie coś, co nazywamy „pechem” i nie ma ludzi, którzy mają przez całe życie szczęście. I to tylko od każdego z ludzi zależy które chwile dostrzegają, na które zwracają uwagę. Im bardziej zwracają na nie uwagę, tym bardziej je odczuwają. Czyli jeśli ktoś cały czas powtarza „ale mam w życiu pecha”, automatycznie będzie zwracał uwagę na te słabsze chwile życia i zamiast uczyć się z nich i je wykorzystywać, ich życie będzie (wydawać się) przepełnione gorszymi chwilami.

Jeśli natomiast ktoś będzie koncentrował się na lepszych chwilach życia, tych mniejszych czy większych zwycięstwach, będą ich wręcz szukali w swoim życiu, wówczas ich życie będzie pełniejsze, ludzie wokół będą mówili o takich osobach: „człowiek sukcesu”, „szczęściarz”, „ktoś, do kogo uśmiecha się los” itp. Ale to dalej Ci sami ludzie, różniący się tylko nastawieniem i tym, na czym się koncentrują (fachowcy na to mówią kierunek skupienia). Czy miałaś takie chwile w życiu, kiedy całe życie „uśmiechało się do Ciebie”, kiedy odnosiłaś sukces za sukcesem i wydawało Ci się, że wszystko jest super?

- Pewnie! Przecież pamiętasz, gdy poprzednim razem (…)

- Dokładnie – masz rację! Wróćmy do czarnego kota. Zgodzisz się ze mną, że ludzie niektóre znaki odczytują jako zapowiedź gorszej chwili życia (czarny kot, liczba 13, powrót do domu po coś itp.) oraz są pewne znaki, które ludzie odczytują jako zapowiedź dobrego obrotu wydarzeń (kominiarz, liczba 7, grosik na ulicy itp.), tak?

- Tak.

- To jeśli ktoś zobaczy czarnego kota – pomyśli „ech, pewnie będę miał pecha”. Jak myślisz, na jakich wydarzeniach będzie się koncentrował? Na tych dobrych, czy na tych złych?

- No przecież na tych złych!

- Właśnie! A jeśli np. zobaczy kominiarza i pomyśli, że dzisiaj pewnie będzie miał szczęście – na czym będzie się koncentrował – też na złych wydarzeniach?

- Nie! Na tych dobrych!

- Świetnie! Zatem ten pierwszy będzie szukał wydarzeń złych, a drugi dobrych. Pierwszy pomyśli – „ech, znów pada dziś deszcz”. A ten drugi? „Jakie to szczęście, że mam przy sobie parasol!”. Jak myślisz, który z nich będzie szczęśliwszy w życiu?

- Oczywiście, że ten drugi!

- A zauważ, że jednemu i drugiemu przydarzyło się dokładnie to samo. To samo wydarzenie (deszcz + parasol) odmiennie zinterpretowali. I to wszystko przez kota czy kominiarza! A dokładniej – przez znaczenie, które im nadajemy.

Muszę Ci się do czegoś, Skarbie, przyznać. Mnie czarny kot, 13′tka przynosi szczęście!

- Naprawdę???

- Tak. Bo koncentruję się tylko na tym co dobre. I każdy taki „znak” przynosi mi szczęście. I jeśli tylko będziesz chciała – też może Ci przynosić.

- Naprawdę? Jak to zrobić?

- Wystarczy uwierzyć, że kot, pies, krowa czy cokolwiek przebiegnie przez drogę – przyniesie Ci szczęście. Że wszystkie liczby od 0 do 1 000 000 przynosi szczęście. I będziesz dużo bardziej szczęśliwa.

Podobnie zresztą jest z horoskopami. W zależności, czy ktośtam napisze, że w tym miesiącu będziesz miała „pecha” lub szczęście – będziesz właśnie tego szukała w życiu i… znajdziesz to!

- Dlaczego tak się dzieje?

- To jest kwestia tak zwanych filtrów percepcyjnych. Ale o tym opowiem Ci jutro. Śpij sobie spokojnie. Dobranoc!

- Dobranoc tato!

 

 Większość ludzi jest mniej więcej tak szczęśliwa, jak zadecyduje, by być.

Abraham Lincoln

(O filtrach percepcyjnych przeczytasz w jednej z następnych notkach na blogu.)

Grzegorz Deja

Related Posts

Share This

9 Comments

  1. Interesujący wpis. Brawa dla autora ;D. Powysyłam linka do tej strony przyjaciołom, jestem pewien, że też powinni ją polubić. Miejmy nadzieję, że takie miejsca w sieci w dalszym ciągu będą żyły w sieci pomimo podpisania ACTA przez Polskę. W dalszym ciągu nie mamy pewnosci jak to będzie działać. Sądzę, że będę odwiedzać tego bloga częściej. Pozdrawiam – Przemysław Zielinski

  2. Mariusz

    Witam serdecznie,niektórzy ludzie wmawiaja sobie pecha,i tak pózniej się dzieje,nasza podswiadomość to zapisuje i tak działamy,niestety na własne życzenie,pozdrawiam.

  3. monicol

    a mi z kolei przypomina się kawał….

    idzie na cmentarz optymista i pesymista:
    Pesymista widzi same krzyże
    Optymista same plusy

    Pozdrawiam wszystkich:)))

  4. „Rzeczywistość jest negocjowalna” powiedział kiedyś Timothy Ferris i ten wpis tego dowodzi.
    Bowiem czy możemy mówić o pechu gdy wygramy chociaż drobną sumkę na loterii ? Większość powie że nie, a inny powie że tak i zada sobie pytanie czemu tylko tyle wygrałem przecież mogłem dużo więcej. I mając takie przekonanie będzie brnął dalej w „swoją rzeczywistość” utwierdzając się w przekonaniu że życie jest trudne, ciężkie, a w Polsce nie da się zarobić – a czasem można zrobić coś inaczej…

    Kiedyś ktoś mądry powiedział:
    Chciałem zmienić świat i zawiodłem, chciałem zmienić swój kraj i mi się nie udało, chciałem zmienić moje miasto i też poniosłem fiasko, na końcu chciałem zmienić swoją rodzinę i tu też poległem… Za to teraz już wiem że gdybym zmienił najpierw siebie – to moja rodzina również by się zmieniła – dalej miasto i kraj zmienić było by łatwiej, a być może i świat by się się zmienił…

    Więc zmień myślenie (czyli siebie) na pozytywne :)

  5. Danka

    A mi wczoraj czarny kot przebiegł drogę i same cudowne rzeczy mi się przydarzają i inaczej być nie może:)

  6. Łukaszu – innymi słowy lepiej nie rozmyślać nad życiem na torach. Bo możemy nie mieć nad czym już myśleć :)

    Dzięki za komentarz i powodzenia!

  7. Ł.F

    To prawie jak w tym dowcipie:

    Pesymista widzi ciemny tunel
    Optymista widzi światełko w tunelu
    Realista widzi pędzący pociąg
    Maszynista widzi trzech filozofów stojących na torach :)

    Pozdrawiam.

  8. :) Dobre!
    Optymista zawsze widzi możliwości zamiast problemów… :)

  9. ewas

    Nastawienie i kierunek naszych myśli to sekret naszego powodzenie. Ci co nie wierzą w Secret pewnie i tak podświadomie zdają sobie sprawę z tego jak ważne jest pozytywne myślenie. Entuzjazm, optymizm w chwili kiedy zagości w naszym życiu robi duże zamieszanie.
    Zabobony to tylko wymówki pesymistów.

    Przypomina mi się śmieszny dowcip:
    Spotyka się optymista i pesymista:
    - Co u Ciebie? – pyta optymista
    - Horror, nic mi się nie udaje. GORZEJ BYĆ NIE MOŻE… – pesymista\
    Na to optymista z uśmiechem
    - Oj może, może…
    :) )))

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>