Sushi a… sukces
To zadziwiające, że tak wydawałoby się prozaiczne sprawy jak przekonanie do sushi czy decyzja o wspólnym obiedzie w restauracji ma tak wiele wspólnego z osiąganiem sukcesu. Jednym i drugim rządzą te same procesy. Pozwól, że Ci to wytłumaczę…
Kilka tygodni temu zaprosiłem do zaprzyjaźnionej japońskiej restauracji na sushi przesympatyczną dziewczynę. Wcześniej nigdy nie jadła sushi, więc aby ją zaprosić musiałem… postawić ją przed faktem dokonanym, czyli postawić ją głodną przed jedyną restauracją czynną w okolicy – restauracją japońską
. Oczywiście, że sushi nam bardzo smakowało (bo jak mogłoby być inaczej?!).

Zestaw sushi (maki-zushi i nigiri-zushi)
To, co z punktu widzenia psychologii sukcesu jest najważniejsze – nastąpiło kilka dni później. Zaproszona przeze mnie dziewczyna zaczęła opowiadać znajomym, że jadła sushi. Reakcje znajomych były typowe: „Eeeeee….. to taka surowa ryba…..” (kto choć ma odrobinę wiedzy dobrze wie, że sushi to nie ryba, a przede wszystkim ryż, który może być m.in. z rybą), czy „Nigdy bym sie nie zdecydował na zjedzenie czegoś takiego” itd.
To przedziwne – negatywne opinie rozsiewają ludzie, którzy… nigdy sushi nie jedli! Rozumiem, jeśli ktoś raz spróbował i nie zafascynował się tą potrawą (choć to niemal niemożliwe). Ale nie rozumiem ludzi, którzy szukają sobie wymówek czy wymyślają wyssane z palca teorie nigdy nawet nie widząc tego, o czym wygłaszają „uczone” sądy.
Jaki to ma związek z sukcesem?
Brian Tracy w swoich książkach często pisze o mechanizmie sukcesu i mechanizmie porażki. Mechanizm porażki to trwanie w swojej strefie komfortu. W tym do czego się przyzwyczailiśmy, w tym co uznajemy za „bezpieczne”. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby… takie postępowanie w najlepszym wypadku prowadzi do przeciętności.
Mechanizm sukcesu natomiast to wyjście ze strefy komfortu. Nauczenie się czegoś nowego, czegoś co wcześniej dla nas było trudne, krępujące, czasami – wydawało się niemożliwe. Czegoś, co w opinii wielu ludzi potrafi zrobić ktoś inny, a na pewno nie my (ale wymówka, prawda?).
Najbardziej zadziwiające w tym w wszystkim jest, że gdy już się tego nauczysz, zazwyczaj automatycznie wchodzi to w Twoją strefę komfortu i czujesz się z tym świetnie! Jeśli ktoś raz zje sushi – jest ogromne prawdopodobieństwo, że będzie robił to z ogromną przyjemnością w przyszłości. Jednak… musi wykonać ten jeden krok. Musi zdecydować się na coś nowego. W przeciwnym wypadku na obiad znów zje schabowy + ziemniaki. Ewentualnie z kapustą czy inną surówką.
Co zatem mam zrobić?
Wróćmy na chwilę do Briana Tracy:
Od podwojenia Twoich dochodów dzieli Cię zazwyczaj jedynie tylko jedna umiejętność, której obecnie nie masz.
Zastanów się jaka to może być umiejętność w Twoim przypadku. Może umiejętność rozszerzania kontaktów i poznawania nowych ludzi? Może umiejętność zjednywania sobie ludzi? Może umiejętność skutecznej sprzedaży (cokolwiek jest przedmiotem tej sprzedaży – czy jakieś produkty, czy Twoje własne umiejętności czy… atrakcyjnie spędzony czas z partnerem).
Możesz podwoić swoje dochody. Możesz zdecydowanie polepszyć Twój styl życia. Twoją skuteczność. Twoje związki z innymi ludźmi. Dzieli Cię od tego tylko jedna umiejętność!
Masz zatem tylko dwa wyjścia. Albo godzisz się na to, aby przez całe życie było jak jest teraz, albo… nauczysz się tej umiejętności. Za miesiąc, pół roku czy rok zdziwisz się, że kiedykolwiek mogłeś nie radzić sobie z nawiązywaniem kontaktów, z zjednywaniem sobie ludzi czy sprzedażą. Skąd wiem? Sam kilka lat temu nie wyobrażałem sobie jakichkolwiek kontaktów z obcymi ludźmi. Teraz… kocham szkolenia. Uwielbiam szkolić, uwielbiam rozmawiać z ludźmi. Sam powiększyłem swoją strefę komfortu i czuję się z tym wspaniale! Uruchomiłem dla siebie mechanizm sukcesu.
A Ty? Co zrobisz już dzisiaj, aby uruchomić swój mechanizm sukcesu? Czego nowego się nauczysz? Jakiej nowej umiejętności? Co zaczniesz robić od zaraz, aby Twoje życie stało się lepsze? Zrób to TERAZ!
(Ja też kiedyś myślałem, że sushi to jakaś paskudna surowa ryba. Kiedyś mijając restaurację sushi pojawił się w mojej głowie impuls – wejdź i skosztuj! Życie jest cudowne!)





Komentarze