Intuicja czy lenistwo i wymówki?

13 sie 2008 by

Pieniądze, dolary(ciąg dalszy poprzedniego wpisu)

Nawet najlepszą książka, nawet najwspanialszy mentor nie zapewni Ci sukcesu bez jeszcze jednego, ważnego czynnika. Czasami zapoznając się z wiedzą odnosisz wrażenie, że pewne wzorce zachowań, myśli, postępowania – są Ci bardzo bliskie, inne zaś budzą Twój sprzeciw. W poprzedniej notce na blogu pisałem o dobrych źródłach wiedzy. Jednak wiedza pochodząca od największych autorytetów powinna być zweryfikowana przez najważniejszą osobę na świecie, czyli…

… Ciebie!

2. Nie ma prawd absolutnych.

Gdy już wchłoniesz nową dawkę użytecznej wiedzy, warto dodać jeszcze pewną istotną domieszkę – Twoją intuicję. Zastanów się, czy dana informacja jest dla Ciebie przydatna, czy ma zastosowanie w Twoim życiu, jak możesz ją do siebie dostosować, jak dobrze wykorzystać. Jeśli coś budzi Twój zdecydowany sprzeciw – najprawdopodobniej powinieneś to najzwyczajniej w świecie odrzucić.

Tylko nie popadnij w skrajność. Łatwo jest pomylić „intuicję” z lenistwem. Nie tędy droga. Jeśli wydaje Ci się, że „intuicja” podpowiada Ci, że dzisiaj to powinieneś sobie zrobić dzień wolny (kolejny z rzędu), że nie powinieneś uczyć się rozmawiać z ludźmi i poprawiać swoją komunikację, jeśli po raz kolejny słyszysz wewnętrzny głos, że może lepiej teraz odpocząć i sobie posurfować w Internecie zamiast pracować i doskonalić się – masz rację – WYDAJE CI SIĘ. To nie intuicja. To zwykłe wymówki.

Urzeka mnie w filozofii Buddy pewne założenie. „Nie wierz w ani jedno słowo, które pochodzi z moich ust. Najpierw sprawdź i przekonaj się czy to jest prawda, a dopiero potem oceń czy warto w to wierzyć”. To cenna lekcja. Nie ma prawd absolutnych, w które trzeba ślepo wierzyć. Ale też jest wiele autorytetów z których wiedzy warto korzystać. Poszukaj złotego środka między tymi skrajnościami. I pamiętaj o różnicy między intuicją a lenistwem i wymówkami. Czyli koniecznie testuj poznawaną wiedzę.

Już dziś wyrzuć wszystkie wymówki!

Niedawno spotkałem się z przemiłą osobą, gorącego propagatora zdrowia. Zadała mi kontrowersyjne pytanie – „Czy zgodzisz się ze mną, że jesteśmy narodem niedożywionym?” Normalną reakcją na to pytanie jest sprzeciw – jesteśmy przecież społeczeństwem bogatym, posiadającym niemal nieograniczony dostęp do jedzenia, wielu ludzi jest wręcz otyłych. Jednak po głębszym namyśle można dojść do wniosku, że to nie ilość, lecz jakość spożywanych pokarmów jest decydująca. Przez ostatnie lata jakość diametralnie się pogorszyła. Soja i różne dodatki w mięsie, 10-cio krotne zwiększenie „wydajności” krów, kilkukrotne skrócenie cyklu „produkcji” kurczaków – przykłady można by mnożyć. To wszystko wpływa na nasze niedożywienie. Jemy dużo, ale byle czego.

Czy przypadkiem tak samo nie jest z Twoją wiedzą? Z Twoimi umiejętnościami? Z Twoim biznesem? Zastanów się nad tym, czy Twój biznes, czy Twoje życie też jest niedożywione.

Zadbaj o dobrą pożywienie dla siebie – dobrą wiedzę, dobre szkolenia, otoczenie ludzi sukcesu, pozytywne wzmocnienia. Oprócz pożywienia do dobrego życia potrzebujesz także ruchu. Tym ruchem jest działanie. Co zatem już dziś zrobisz dla poprawy swojego życia? Jaką wiedzę posiądziesz? Co zaczniesz robić dzisiaj by odnieść sukces?

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>