Chleb
Od dłuższego czasu mam specjalną maszynę do wypieku chleba. Dzięki temu wspaniałemu urządzeniu praktycznie codziennie budzi mnie niezwykły zapach świeżo upieczonego chleba – mało jest piękniejszych zapachów na świecie.
Maszyna jest o tyle ciekawa, że można upiec w niej wiele rodzajów chleba – biały pszenny, ciemny razowy, z masłem orzechowym (sic!), z suszonymi pomidorami, serowo-cebulowy i wiele innych…
By upiec chleb, wcześniej trzeba w maszynie umieścić składniki w określonych proporcjach, temperaturze i zachowując odpowiednią kolejność. Gdy kupisz sobie taką maszynę, na początku podpierasz się instrukcją obsługi – kilka razy sprawdzasz co masz dodać, ile i w jakiej kolejności. Im dłużej ją używasz, tym bardziej automatycznie, odruchowo czy podświadomie dozujesz składniki. Nie myśląc co, nie myśląc ile – po prostu dodajesz, a chleb jest wyśmienity. Od dawna nie mierzę dodawanej do chleba oliwy z oliwek, mąki razowej żytniej, graham pszennej, sezamu, słonecznika czy nawet… drożdży! Wszystko na „oko” czy na garści. Chleb za każdym razem jest wspaniały Ale…
… tak postępując łatwo zapomnieć, że oprócz tego „codziennego” chleba można było zrobić tym razem jasny, pszenno-żytni, lub ten z bazylią…
Od pewnego czasu zauważyłem, że robię głównie jeden rodzaj chleba. Gdzie pozostałe możliwości? Gdzie miejsce na użycie innych niż zwykle składników?
Czyż tak samo nie dzieje się często z naszym życiem? Z naszą pracą, biznesem, celami?
Na początku wszystko starasz się precyzyjnie zaplanować, wykonać. Z czasem, niezauważalnie popadasz w rutynę.
Czy przypadkiem nie zamykasz się na inne możliwości?
A może zmieniły się warunki? Rynek? Klienci? CELE?
Natychmiast zatrzymaj się na chwilę! Zweryfikuj co robisz. Być może natychmiast powinieneś
- zweryfikować stosowane metody
- wrócić do instrukcji
- przeczytać książkę (choćby i kolejny raz tą samą)
- iść na szkolenie
- odświeżyć motywację, plany i… cele?
Zrób to tu i teraz. ZASTANÓW SIĘ! Wdróż NOWY PLAN DZIAŁANIA. Od teraz działaj inaczej!
„Jedyną gorszą rzeczą od nieprzeczytania żadnej książki w ciągu ostatnich dziewięćdziesięciu dni jest nieprzeczytanie żadnej książki w ciągu ostatnich dziewięćdziesięciu dni i myślenie, że to nie ma znaczenia.” Jim Rohn
Powodzenia!





Bardzo ładny pomysł z tą Balladą o Pieczeniu Chleba