Chleb
- Posted in motywacja
- Comments 1
Od dłuższego czasu mam specjalną maszynę do wypieku chleba. Dzięki temu wspaniałemu urządzeniu praktycznie codziennie budzi mnie niezwykły zapach świeżo upieczonego chleba – mało jest piękniejszych zapachów na świecie.
Maszyna jest o tyle ciekawa, że można upiec w niej wiele rodzajów chleba – biały pszenny, ciemny razowy, z masłem orzechowym (sic!), z suszonymi pomidorami, serowo-cebulowy i wiele innych…
By upiec chleb, wcześniej trzeba w maszynie umieścić składniki w określonych proporcjach, temperaturze i zachowując odpowiednią kolejność. Gdy kupisz sobie taką maszynę, na początku podpierasz się instrukcją obsługi – kilka razy sprawdzasz co masz dodać, ile i w jakiej kolejności. Im dłużej ją używasz, tym bardziej automatycznie, odruchowo czy podświadomie dozujesz składniki. Nie myśląc co, nie myśląc ile – po prostu dodajesz, a chleb jest wyśmienity. Od dawna nie mierzę dodawanej do chleba oliwy z oliwek, mąki razowej żytniej, graham pszennej, sezamu, słonecznika czy nawet… drożdży! Wszystko na „oko” czy na garści. Chleb za każdym razem jest wspaniały Ale… Continue reading…
Na stronie 
